Zawsze marzyłam o pisaniu. W liceum siadywałam po nocach i tworzyłam. Pisałam fanfiki w uniwersum Harrego Pottera i własne opowiadania. Pod wpływem życiowych zawirowań przerzuciłam się na blogowanie – o życiu, podróżach, rozwoju i psychologii. Kontynuuję to do dzisiaj i wciąż piszę o tym, co mi bliskie (Fala Wsparcia – strona terapeutyczna, Kobiece Camino – blog podróżniczy). Jednak na długie lata porzuciłam fikcję literacką. Nie byłam również wierna fantastyce, którą uwielbiałam. Czytywałam ją w tym okresie z rzadka. 

Coś zaczynało we mnie kiełkować w 2019 roku podczas Warsaw Comic Conu (na który wyciągnęła mnie siostra!), gdzie spotkałam Głuchowskiego. Byłam zachwycona geniuszem marketingowym pomysłu na otwarcie uniwersum. W kilka miesięcy po spotkaniu nadal nie przeczytałam Metra 2033, jednak umówiłam się na randkę z kimś, kto przeczytał. Nie miałam wtedy wyjścia, nadrobiłam zaległości i przepadłam!

Po Głuchowskim nastąpiła epoka netflixowego Wiedźmina. Czytałam opowiadania Sapkowskiego już wcześniej, więc serial był dla mnie powtórką. Za to przywrócił na dobre miłość do fantastyki. Sięgnęłam po sagę o białowłosym. 

Nadeszło pisanie…

W listopadzie 2020 zostałam uziemiona. Kręgosłup najzwyczajniej w świecie odmówił mi posłuszeństwa. I odkryłam akcję pisania powieści (a może lepiej napisać nowelki). W tym czasie zaczęłam zagłębiać pisanie. Czytałam książkę Katarzyny Bondy i trafiłam na warsztaty u Mariusza Czubaja i Filipa Modrzejewskiego w ramach Szkoły Pisania Krakow UNESCO City of Literature.

Przekonałam się, że twórczość jest naszą prawdziwą naturą, że blokady są sztuczne i próbują powstrzymać proces tak naturalny a zarazem cudowny, jak rozwijanie się kwiatu na szczycie wiotkiej zielonej łodyżki.

Julia Cameron

Autorka "Drogi Artysty"

Okazało się, że pisanie jest tym, co prawdziwie kocham równie mocno jak podróże czy psychologię. Każdą możliwą chwilę spędzałam na pisaniu i czytaniu. Pochłonęłam trylogię Tolkiena, natknęłam się na Cyberpunk Ziemiańskiego i fenomenalne Księżycowe Miasto Sarah J. Maas.

W pewnym momencie utknęłam. Bardziej czytałam niż pisałam. Z pomocą przyszła Edyta Niewińska. Poszłam na warsztaty dotyczące konfliktu, który pomógł mi wyjść z pierwszej pisarskiej blokady. Później zdecydowałam się na roczne szkolenie pisarskie i… Piszę! (i polecam!)

Nad czym obecnie pracuję?

Tworzę świat słowiańskiej magii, układam w strukturę historię dwóch sióstr, uczę się zmysłowego opisywania miejsc. Korzystam z legend, Bestiariusza i nadaję opowieściom nowy wymiar. Przepuszczam je przez filtr własnej wrażliwości i doświdczeń.

I mam nadzieję, że wkrótce podzielę się ze światem tym, co stworzyłam 🙂

Autor tekstu

Ola Radomska - psychoterapeuta, wagabunda i pisarka. Obecnie pisze debiutancką powieść w klimacie wierzeń słowiańskich. Podczas studiów pisała m.in. do Magazynu Akademickiego Koncept i prowadziła swoje miejsce w sieci. W 2017 roku wydała rozwojowy workbook Notes Wilczycy. Prywatnie fanka szeroko rozumianej fantastyki od Tolkiena, przez Sapkowskiego i Maas po Głuchowskiego.