+48 518 161 558 psycholog@olaradomska.com

W niektórych terapiach nacisk kładzie się na przeszłość. Przyjmuje się założenie, że uświadomienie sobie tego, co nas ukształtowało, pozwoli nam na rozwiązanie bieżączych trudności. Jak to jest w DBT?

Czas trochę uchylić rąbka tajemnicy i opowiedzieć o co nieco teorii biospołecznej zaburzenia osobowości borderline w wersji, którą rozwinęła M. Linehan.

Marsha zakładała, że na rozwój zaburzenia osobowości borderline wpływają zarówno czynniki biologiczne (np. ukształtowanie ciała migdałowego u osób z BPD) oraz społeczne (np. unieważniające środowisko czy przebyte traumy).

Ale! Nie oznacza to, że trzeba byłoby zmienić przeszłość, żeby rozprawić się trudnościami… Możemy zadziałać tu i teraz, np. wdrożyć umiejętności DBT 😉

Dysregulacja emocji

Zaczynijmy od tego, że osoba jest biologicznie podatna na emocje: jest wrażliwa (łatwo doświadcza emocji), jej emocje są intensywne i trudno jej się uspokoić. Wyobraźmy sobie sytuację, w której znajdzie się ta osoba.

Przede wszystkim już na starcie doświadczy ona podwyższonego napięcia emocjonalnego, które będzie wzmacniane przez osądzające myśli, pojawiące się w głowie tej osoby.

Ze względu na to podwyższone napięcie, osoba będzie miała nieadekwatną ekspresję (mówienie do kogoś o tym, co jest, mimika, zachowanie ogólnie). Wówczas środowisko (i osoba sama na siebie) reaguje unieważniająco, co dokłada napięcia emocjonalnego.

Mnogość takich reakcji unieważniajacych sklada się na historię unieważniających relacji, która czyni osobę jeszcze bardziej podatną kolejnym razem. Wtedy w momencie jakiejś sytuacji osoba może zareagować nieadekwatnie, a kolejne unieważnienia będą prowadzić do dysregulacji emocji (ciągłej ich eskalacji), co może się przełożyć na dysfunkcjonalne zachowania, które mają na celu osiągnięcie ulgi w emocjach, np. samookaleczenia, sieganie po alkohol, wybuchy złości, objadanie się itd.

Można prześledzić to na poniższym schemacie (na podst. materiałów od prof. Alana Fruzzettiego):

Czy można wskazać winnego, np. unieważniającą rodzinę?

No… nie. Jak uczymy rodzinę podczas bezpłatnych treningów Family Connections dla rodzin osób z dysregulacją emocji: nie ma sensu grać w winnego! Zamiast tego przyjmujemy założenie: Każdy stara się najlepiej jak potrafi w danym momencie

Często rodzice nie wiedzą, że to, co robią jest krzywdzące dla dziecka – robią to, co mogą, co uważają za dobre dla dziecka, np. gdy mówią: “Nie płacz, przesadzasz”. Nie robią tego z intencją “dowalenia” czy rozwinięcia zaburzenia. Taka reakcja wydaje im się normalna czy pomocna

A równocześnie… każdy powinien starać się jeszcze bardziej – stąd zachęcanie do treningu umiejętności DBT i terapii dla osób z dysregulacją emocji, a także treningu Family Connections dla rodzin tych osób.


Jeżeli podobał Ci się ten artykuł lub masz jakieś pytania, zostaw po sobie jakiś ślad, skomentuj go. Napisz kilka słów od serca, będzie mi ogromnie miło 🙂

Z miłością, Ola Radomska