+48 518 161 558 psycholog@olaradomska.com

Wielu rodziców mierzy się obecnie z wypaleniem rodzicielskim. Co to takiego? Czy sam odpoczynek poprawi nasze samopoczucie i relacje z dzieckiem? Co zrobić gdy dotyczy to relacji z nastolatkiem?


Zauważyłam, że wielu rodziców mierzy się obecnie z wypaleniem rodzicielskim – ciężko jest być równocześnie mamą, domowym edukatorem, a do tego zmagać się z wahaniami nastroju, które są powszechnym zjawiskiem okresu dojrzewania. To normalne, że miewasz już dosyć!

Wypalenie rodzicielskie, analogicznie do wypalenia zawodowego, składa się z kilku elementów: emocji, które temu towarzyszą, myśli i przekonań, zachowań oraz reakcji fizjologicznych organizmu. Co ważne, jest to system naczyń połączonych, tzn. myśli wpływają na emocje, emocje wpływają na naszą fizjologię, fizjologia wpływa na zachowania, zachowania na myśli. I może stworzyć się błędne koło. Daje to również nadzieję, bo można z takiego koła się wydostać. A mamy wymienione 4 wyjścia ewakuacyjne: na poziomie fizjologii, na poziomie emocji, na poziomie myśli i na poziomie zachowań.


Wyjście nr 1: Fizjologia

Mi osobiście wypalenie kojarzy się przede wszystkim ze zmęczeniem, czyli fizjologią. Więc w pierwszym odruchu zaproponowałabym to, co oczywiste: Odpocznij Kochany Rodzicu! Zadbaj o siebie. Gdy wyśpimy się, będziemy nawodnieni, wypoczęci, najedzeni, to automatycznie obniży się nasza emocjonalna podatność – łatwość wpadania w frustrację czy doświadczenie innych mniej komfortowych emocji. Już kilka głębokich oddechów może spowodować różnicę, a co dopiero spacer w naturze. Skoro już możemy, to naprawdę warto z tego skorzystać.


Wyjście nr 2: Emocje

Drugą ważną sprawą jest to, że warto uprawomocnić swoje emocje, myśli, doświadczenia. Uprawomocnić to znaczy dać sobie prawo do tego, co przeżywamy. Kiedy czuję smutek, to mówię sobie: „Ok, czuję to, co czuję”. Nie neguję swoich odczuć. Daję sobie czas, kilka akceptujących oddechów. A równocześnie nie przyklejam się do tego smutku, do myśli o nim. Poszukuję rozwiązań: Co mogę zrobić, aby poczuć się lepiej?


Wyjście nr 3: Myśli

Kolejnym wyjściem jest praca z naszymi myślami i przekonaniami. Zastanówmy się, jakie myśli nam towarzyszą. Jakie przekonania o sobie jako o rodzicu? Jakie wnioski wyciągamy ze swoich rodzicielskich sukcesów i porażek? Bo to normalne, że czasami coś nam nie idzie tak jakbyśmy tego chcieli. A wiele sytuacji może mieć konsekwencje w postaci nieadaptacyjnych (nieskutecznych) przekonań – myśli o sobie, o naszych dzieciach, o świecie i innych ludziach. Świadomość naszych przekonań, praca, dyskusja z nimi będzie ważnym krokiem do zmiany.


Wyjście nr 4: Zachowania

Ostatnim z wyjść są zachowania (choć przedstawiam je jako ostatnie, to można skorzystać z niego w pierwszej kolejności). Zrób sobie taki mały rachunek sumienia: co z tego, co robię, wzmacnia mnie jako rodzica, jako człowieka?, a co z tego, co robię, zabiera mi energię i radość? Zaplanuj sobie chociaż kilka minut każdego dnia na te aktywności, które Cię uskrzydlają.


Nie musisz być w tym sam…

Z całego serca wierzę i wiem, że mogę Ci pomóc. Jedną z moich odpowiedzi na wypalenie rodzicielskie jest Wirtualna Szkoła Emocji dla Rodziców kierowana do rodziców nastolatków. W przyszłym tygodniu (27-29 kwietnia 2020) startuje bezpłatna, 3-dniowa wersja demo , podczas której przyjrzymy się temu jak stawiać granice, pewne wymagania nastolatkowi, a równocześnie zadbać o jego dobrostan psychiczny.

Nic nie tracisz biorąc udział w 3-dniowej Szkole, a możesz wiele zyskać 🙂 To jak? ZaryZyskujesz?


Jeżeli podobał Ci się ten artykuł lub masz jakieś pytania, zostaw po sobie jakiś ślad, skomentuj go. Napisz kilka słów od serca, będzie mi ogromnie miło 🙂

Z miłością, Ola Radomska